Lilly's POV
Obudziłam się na łóżku w swoim pokoju, opatulona grubym kocem.
Poczułam dotyk na swojej ręce. Otworzyłam oczy i zobaczyłam siedzącą obok mnie Naomi. Delikatnie gładziła moją dłoń, patrząc przy tym w sufit.
Kiedy zorientowała się, że na nią patrzę, przerzuciła swój wzrok na mnie.
-Spokojnie Lilly.- powiedziała do mnie ciepłym głosem.
-Co ja... Dlaczego?.. Justin...- zdołałam powiedzieć tylko te słowa, po czym poczułam jak po moich lodowatych policzkach spływają gorące łzy.
Naomi otarła je i znowu powiedziała - Spokojnie Lilly. Powinnaś odpocząć.
-Powiedz mi. Powiedz mi, dlaczego on mi to zrobił? Dlaczego mnie zostawił? Przecież mówił, że mnie kocha!
-Porozmawiasz z Justinem, ale dopiero wtedy kiedy odpoczniesz.
Pokiwałam tylko głową, zgadzając się z jej słowami, po czym zamknęłam oczy.
Śniło mi się, że jestem z Justinem. Leżeliśmy na plaży wtuleni do siebie, słońce ogrzewało nasze mokre od morskiej wody ciała. Justin delikatnie gładził mnie po brzuchu i składał na nim miliony pocałunków.
Łapczywie łapałam gorące powietrze, tak jakby to Justin robił ze mną najcudowniejszą rzecz.
Kiedy skończył przyssał się do moich ust, delikatnie liżąc moją wargę, prosząc o dostęp. Nasze języki delikatnie się o siebie ocierały.
Justin zmienił pozycję. Teraz to ja siedziałam na nim wpatrując się tylko w jego piękne, karmelowe oczy, które były niesamowicie hipnotyzujące. Oblizałam usta i przygryzłam wargę.
Najpiękniejsza chwila w moim życiu.
Nagle słońce zaszło, rozpętał się straszny sztorm. Justin próbował mnie ochronić, ale wielka fala wciągnęła go do wody. Wtedy się obudziłam.
Byłam cała spocona, ten sen był koszmarem.
Mamo, dlaczego mnie zostawiłaś? Moja psychika nie daje sobie rady z takim napięciem.
Usłyszałam wibracje pod poduszką. Wyjęłam spod niej telefon. Przejechałam po ekranie, odblokowując go. Na ekranie pojawił się komunikat:
Wiadomość od: Justin ♥
Przepraszam. Będę u Ciebie za 5 minut. Chce Ci to wyjaśnić. KOCHAM CIĘ.
Zrobiło mi się gorąco.
Justin's POV
Po napisaniu wiadomości do Lilly wstałem z łóżka, ubrałem czystą koszulkę, jeansy, bluzę i adidasy i wyszedłem ze swojego pokoju.
Kiedy wszedłem, zobaczyłem Lilly z telefonem w ręku. Prawdopodobnie nadal analizowała wiadomość, którą dostała ode mnie.
-Lilly, hej.
-Cześć, to o czym chciałeś ze mną pogadać?
-O wielu rzeczach. Głównie o mnie i moim życiu. Lilly to nie tak, że ja cię nie kocham. Kocham cię za bardzo i nie chcę cie stracić. Moi rodzice... oni nie zginęli w wypadku... Oni zostali postrzeleni. Przez moich wrogów, którzy zrobią wszystko, żeby zniszczyć wszystko na czym naprawdę mi zależy. Nie mogę cię narażać. Jestem złym człowiekiem, ale oni są jeszcze gorsi. Są zdolni do wszystkiego. Mam lub miałem rodzeństwo, Jaxona i Jazzy. Nikt nie wie co się z nimi dzieje. Mam nadzieje, że teraz zrozumiesz. Przepraszam cię jeszcze raz.
Lilly słuchała mnie w osłupieniu. Postanowiłem nie denerwować jej bardziej i chciałem wyjść, kiedy usłyszałem jej cichy głos
-Justin?
-Tak?
-Proszę, zostań przy mnie.
Skierowałem się z powrotem w stronę łóżka, musnąłem lekko jej usta. Położyłem się obok niej i obejmując ją w talii, zamknąłem oczy. Za bardzo ją kocham
~~
mam nadzieję, że ten rozdział wam się spodobał. Szczególne podziękowania kieruję do fp Justina ,,Mój mąż będzie nazywał się Justin Bieber", dzięki nim jestem tu z wami. Kocham was rodzinko! Jeszcze raz dziękuję za wszystko co dla mnie robicie ♥ #muchlove
SUPER :)) PŁAĆZĘ
OdpowiedzUsuńKiedy następny rozdział :))
OdpowiedzUsuńpostaram się dodać jak najszybciej, ale teraz niestety ni jest to możliwe ;( może jeszcze w tym tygodniu
Usuń